Po ponad trzech tygodniach przerwy w piątek na siatkarskie parkiety powrócą prawdziwe emocje. W szóstej kolejce dojdzie do kilku ciekawych spotkań. Największe emocje zapowiadają się w meczach zespołów, które znajdują się w dolnej części tabeli.

 

Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi w piątek w Białymstoku. Akademiczki ze stolicy Podlasia podejmą Pałac Bydgoszcz. W historii potyczek obu zespołów wiele z nich kończyło w pięciu setach. Siatkarki Wiesława Czai w przerwie w rozgrywkach nie próżnowały. Trenowały solidnie we własnych obiektach. W poprzedni weekend rozegrały serię trzech spotkań kontrolnych. Podczas nich najbardziej miarodajna była potyczka z zespołem Budowlanych Łódź. W tamtym spotkaniu siatkarki z Białegostoku zrewanżowały się za porażkę, której doznały w piątej kolejce. Podczas dwóch kolejnych dni akademiczki rozegrały dwa mecze z drużyną mistrza Ukrainy Khimik Jużny Odessa. W tych spotkaniach siatkarki z Białegostoku również pokazały się z dobrej strony i pewnie zwyciężyły nie tracąc ani jednego seta.

Natomiast drużyna z Bydgoszczy, która przed szóstą kolejką spotkań zajmuje piąte miejsce w tabeli jest faworytem tego spotkania. Jak do tej pory wszystkie pojedynki o punkty, które zostały rozegrane w Białymstoku zwyciężyły zawodniczki znad Brdy. Na początku przygody akademiczek z najwyższą klasą rozgrywkową oba zespoły spotkały się w barażach o utrzymanie się w lidze. Wtedy górą były białostoczanki. Czy podopieczne Rafała Gąsiora podtrzymają zwycięską passę i ponownie wywiozą trzy punkty z Białegostoku przekonamy się w piątek o godzinie 20.00. Spotkanie to będzie transmitowane w stacji Polsat Sport.

W sobotę w Muszynie dojdzie do ciekawego pojedynku. Podopieczne Bogdana Serwińskiego podejmą zespół Organiki Budowlanych Łódź. Siatkarki prowadzone przez Mauro Masacciego po pięciu kolejkach rozgrywek zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli. Natomiast zawodniczki z południa Polski są jak na razie wiceliderem rozgrywek. Wydaję się, że podczas sobotniej konfrontacji trzy punkty powinny pozostać w Muszynie. Jednak należy wziąć pod uwagę fakt, że zawodniczki miały ponad trzytygodniową przerwę od rozgrywek ligowych. Trenerzy obu zespołów nie mieli na treningach siatkarek, które uczestniczyły w pucharze świata, czy też w turniejach prekwalifikacyjnych do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. Dlatego w sobotnie popołudnie kibice mogą spodziewać się wielu emocji. Początek tego meczu o godzinie 17.

Dzień później BKS Aluprof Bielsko-Biała na własnym parkiecie gościć będzie drużynę z Dąbrowy Górniczej. Jeszcze kilka miesięcy temu wielu kibiców wytypowałoby zdecydowane zwycięstwo drużyny z Bielska-Białej. W tym sezonie jest jednak zupełnie inaczej. Siatkarki prowadzone przez Mariusza Wiktorowicza w pierwszych meczach tegorocznych rozgrywek spisywały się poniżej oczekiwań. Być może po trzy tygodniowej przerwie w rozgrywkach sytuacja ulegnie zmianie i gospodynie zaprezentują się na przyzwoitym poziomie.  Zespół Waldemara Kawki znajduje się w trochę bardziej komfortowej sytuacji. Najważniejsze jest to, że drużyny nie nękają kontuzje i siatkarki mogą skupić się na spokojnych treningach. Czy będzie to spotkanie, w którym sympatycy zespołu z Bielska-Białej zobaczą zwycięstwo swojego zespołu przekonamy się w niedzielę o godzinie 14.30. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Polsat Sport.

Na zakończenie szóstej serii spotkań PTPS Piła podejmie zespół z Mielca. Drużyna Adama Grabowskiego na początku rozgrywek nie spisuje się najlepiej. Jego podopieczne zajmują dopiero dziewiątą pozycję i wydaję się, że będą walczyły raczej o utrzymanie w ligowej tabeli. Natomiast drużyna beniaminka PlusLigi Kobiet plasuje się na szóstym miejscu w tabeli. Siatkarki, które prowadzone są przez Mirosława Zawieracza prezentują skuteczną grę. Świadczyć o tym mogą wygrane z Muszynianką Muszyna w pierwszej kolejce, czy też z Pałacem Bydgoszcz. Czy w poniedziałek zawodniczki z Piły dopiszą kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. Początek spotkania o godzinie 18. Mecz ten można będzie obejrzeć w Polsacie Sport.